wtorek, 16 marca 2021

Awersja względem komputera

Jak zwykle napisałam coś i nie pamiętałam, by sprawdzić i opublikować…

Potrzebowałam tych (odległych już) ferii. Przez niezaliczoną anatomię nie odpoczęłam w czasie wakacji, a przynajmniej nie psychicznie.

Zdalne nauczanie było dla mnie męczące w tak dużym stopniu, że nie mogłam nawet patrzeć na komputer, a sama myśl o tym, że muszę go uruchomić podczas ferii, napawała mnie odrazą i zniesmaczeniem (mimo że nie używałam go wtedy do nauki). W sumie wiele się nie zmieniło, dalej otwieram go w ostateczności. Po tym roku laptop kojarzy mi się jedynie z obowiązkami i nauką. Do tej pory, w podróży zawsze sobie coś oglądałam, jakoś musiałam sobie zająć te 3-5 godzin jazdy. Nie wymaga to ode mnie większego zaangażowania umysłowego, uważałam oglądanie za odprężające zajęcie. Obecnie komputer jedzie sobie grzecznie w walizce, a ja spędzam czas czytając lub po prostu patrząc w okno. Wszystko, byle nie patrzeć w ekran. Wolę nawet nie myśleć, jak bardzo pogorszył się mój wzrok. Chyba powinnam ponownie zacząć nosić okulary (mam naprawdę minimalną wadę, -0,5), a może nawet powinnam się wybrać do okulisty na kontrolę? Chyba wszyscy powinniśmy o tym pomyśleć.

Na szczęście 4 semestr jest głównie stacjonarny, zajęcia odbywają się w szpitalach. Realizowane tam przedmioty to PiOP, na oddziale patologii ciąży, TPiPP na bloku porodowym, chirurgia, choroby wewnętrzne na oddziale internistycznym, pediatria, neonatologia. Poza tym mamy kilka zajęć na Teamsie lub stacjonarnie. Są nimi angielski, diagnostyka medyczna, ćwiczenia z farmakologii oraz wf.

W tym semestrze zostałyśmy podzielone na mniejsze grupki, nazwane a-f, po 3-4 osoby. W tych grupkach wchodzimy na dyżur. Tyle dobrego z wirusa, gdyby nas było więcej, to dużo bardziej byśmy się nudziły, mniej procedur każda z nas by wykonała. Ta mała ilość osób na dyżurze powinna już zostać na stałe, bo naprawdę dobrze się tak pracuje.

Jestem już po pierwszym oddziale, w moim wypadku patologii ciąży, ale tak bardzo mi się tam podobało, że należy się temu osobny wpis.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz